AZS o krok od awansu
Aktualności | Administrator Strony | Niedziela, 17 kwietnia 2011 @ 18:04
Podrażnieni sobotnią porażką goście wyszli na boisko podwójnie zmobilizowani. Bronili niezwykle agresywnie i nie pozwalali Politechnice na rzuty z czystych pozycji. Twarda obrona, na nieszczęście graczy Sokoła, przekładała się na faule. Przed końcową syreną boisko za pięć przewinień musiało opuścić aż czterech zawodników.
- Sokół grał bardzo twardo w obronie, jednak nie wytrzymał takiej intensywności przez 40 minut. Na dodatek zawodnicy gości mieli dużo fauli, a my trafialiśmy osobiste – tłumaczył po meczu najlepszy strzelec gospodarzy Michał Nowakowski.
Decydującym momentem meczu była końcówka trzeciej kwarty. Grający dobrze goście osiągnęli aż dziesięciopunktowe prowadzenie, jednak Politechnika nie poddawała się. Równo z syreną kończącą trzecią część trafił z dziewięciu metrów Marek Popiołek. Ławka rezerwowych eksplodowała i ta pozytywna energia poniosła AZS przez ostatnie 10 minut.
- Bardzo się cieszę, że punkty, które zdobywałem były tak istotne i energetyzujące dla naszej drużyny - mówił Marek Popiołek. – Goście długo utrzymywali dystans i kosze z końcówki trzeciej kwarty dodały nam sił – dodał.
Ostatnia odsłona to znakomita gra w obronie całego zespołu Politechniki. Rywale z Łańcuta osłabli i pozwolili gospodarzom kontrolować wynik do ostatniego gwizdka.









